Jeśli podczas psychoterapii psychodynamicznej na wczesnym jej etapie dochodzi do nieświadomego naduż
3
odpowiedzi
Jeśli podczas psychoterapii psychodynamicznej na wczesnym jej etapie dochodzi do nieświadomego nadużycia i retraumatyzacji pacjenta , z częścią negatywnych skutków dla procesu, dodam, wieloletniego , psychoterapeuta może użyć formy interwencji paradoksalnej , by próbować pomoc wyrazić emocje związane z urazem , przez ponowne realne prawie roczne opuszczenie pacjenta , bez zakończenia i omówienia procesu leczenia.
Gdy w psychoterapii pojawiają się trudne uczucia lub gdy nasilają się objawy, warto o tym opowiedzieć na najbliższej sesji - jest wtedy szansa, na przepracowanie i zrobienie kolejnego kroku na drodze do zdrowia. "Opuszczenie pacjenta", bez zakończenia i omówienia procesu leczenia jest niedopuszczalne.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Nie za bardzo wiem, czy dobrze zrozumiałam. Czy psychoterapeuta bez żadnej informacji przestał się pojawiać na sesjach? Oczywiście jest za mało informacji, żeby móc się do tego odnieść, ale proszę mieć na uwadze, że oprócz celowego działania, mogło też stać się coś nagłego co uniemożliwiało/uniemożliwia mu pracę lub nawet poinformowanie swoich pacjentów o zdarzeniu. Warto zostawić wiadomość terapeucie z prośbą o kontakt jeśli tylko będzie taka możliwość. Najkorzystniejsze byłoby omówienie tego na sesjach z owym terapeutą. Jeśli znowu stan Pani/Pana zdrowia uniemożliwia czekanie i potrzebna jest ciągłość procesu psychoterapeutycznego, to nie pozostaje nic innego, niż znalezienie nowego terapeuty, z którym będzie można przepracować obecne trudności, jak i to niefortunne zdarzenie, które zaszło w poprzedniej terapii.
To, co Pan/Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudne i bolesne doświadczenie — zwłaszcza jeśli w terapii, która miała dawać poczucie bezpieczeństwa, pojawiło się poczucie ponownego zranienia lub opuszczenia.
W nurcie psychodynamicznym rzeczywiście mogą pojawiać się interwencje o charakterze paradoksalnym lub intensywnie konfrontujące, jednak opuszczenie pacjenta na dłuższy czas, bez omówienia i bez zakończenia procesu, nie jest uznawane za etyczną czy terapeutycznie uzasadnioną formę pracy.
Paradoks w terapii psychodynamicznej polega raczej na ujawnieniu nieświadomych wzorców relacyjnych lub symbolicznym odtworzeniu pewnych doświadczeń w relacji terapeutycznej – zawsze jednak z późniejszym omówieniem, integracją i naprawą relacji terapeutycznej (tzw. „working through”). Brak tego etapu może prowadzić do retraumatyzacji, a nie do uzdrowienia.
Jeżeli więc terapeuta rzeczywiście pozostawił Panią/Pana bez zakończenia, wyjaśnienia czy wsparcia po takiej interwencji, to nie mieści się to w granicach profesjonalnego postępowania terapeutycznego. Ma Pan/Pani prawo:
omówić tę sytuację z superwizorem terapeuty (jeśli jest taka możliwość),
lub skonsultować się z innym terapeutą w celu zrozumienia i przetworzenia tego doświadczenia.
Takie doświadczenie można potraktować jako wtórne zranienie w relacji terapeutycznej, które wymaga osobnej pracy – po to, by odzyskać zaufanie do terapii i znów móc z niej korzystać w sposób bezpieczny i wspierający.
Witold Prymakowski, psycholog, psychoterapeuta
W nurcie psychodynamicznym rzeczywiście mogą pojawiać się interwencje o charakterze paradoksalnym lub intensywnie konfrontujące, jednak opuszczenie pacjenta na dłuższy czas, bez omówienia i bez zakończenia procesu, nie jest uznawane za etyczną czy terapeutycznie uzasadnioną formę pracy.
Paradoks w terapii psychodynamicznej polega raczej na ujawnieniu nieświadomych wzorców relacyjnych lub symbolicznym odtworzeniu pewnych doświadczeń w relacji terapeutycznej – zawsze jednak z późniejszym omówieniem, integracją i naprawą relacji terapeutycznej (tzw. „working through”). Brak tego etapu może prowadzić do retraumatyzacji, a nie do uzdrowienia.
Jeżeli więc terapeuta rzeczywiście pozostawił Panią/Pana bez zakończenia, wyjaśnienia czy wsparcia po takiej interwencji, to nie mieści się to w granicach profesjonalnego postępowania terapeutycznego. Ma Pan/Pani prawo:
omówić tę sytuację z superwizorem terapeuty (jeśli jest taka możliwość),
lub skonsultować się z innym terapeutą w celu zrozumienia i przetworzenia tego doświadczenia.
Takie doświadczenie można potraktować jako wtórne zranienie w relacji terapeutycznej, które wymaga osobnej pracy – po to, by odzyskać zaufanie do terapii i znów móc z niej korzystać w sposób bezpieczny i wspierający.
Witold Prymakowski, psycholog, psychoterapeuta
Eksperci
Podobne pytania
- Czy z punktu widzenia psychoterapeuty praca z pacjentem, który jest bardziej świadom zagadnień psychologicznych - czyta coś o psychologii, słucha podcastów prowadzonych przez psychologów i psychoterapeutów, śledzi różne profile psychologiczne (prawdziwych psychologów i psychoterapeutów) czy choćby szuka…
- Mam bardzo dziwną "fobię", otóż od kilkunastu lat (zaczęło się to gdzieś w okresie później podstawówki) nie jestem w stanie położyć się (a nawet usiąść) na swoim łóżku w ubraniach, które miały jakikolwiek kontakt z przedmiotami w przestrzeni publicznej. Dla przykładu - wracam z pracy i abym mógł chociażby…
- Czy to normalne że po 3 latach w terapii psychodynamicznej dalej czuję pustkę, niezadowolenie i nie dokonałem żadnych znaczących postępów (o ile w ogóle jakieś dokonałem) w najtrudniejszych dla mnie sprawach i dziedzinach życia? Zastanawiam się nad zmianą nurtu na poznawczo-behawioralny, ewentualnie…
- Dlaczego składanie życzeń świątecznych jest okej a życzeń urodzinowych już nie w terapii ?
- Dzień dobry, mam pytanie do psychoterapeutów psychodynamicznych. Jak to jest, że terapeuci czują przywiązanie do pacjentów i interesują się tym co się dzieje u nich w życiu, czują do nich sympatię, szacunek i inne miłe uczucia, widzą i podziwiają ich starania i pracę itd. ale jednocześnie ci sami…
- Dzień dobry. Od początku swojej terapii psychodynamicznej, która trwa prawie 3 lata poruszam temat bycia irytującym. Wiem, że tak jest i myślę, że pewnie z różnych powodów, ale aktualnie martwię się konkretną sytuacją, która odbywa się na sesjach. Otóż czasami pytam swoją terapeutkę o coś, aby potwierdzić…
- Proszę o pomoc .Zastanawiam się czy że mną jest wszystko dobrze .Jestem w związku partnerskim i od początku jest tak , że jak nie podporządkuje się mu np.wczorajszy incydent , chciał nagrywać jak robię mu loda na co nie zgodziłam się i poprosiłam aby wyłączył tel.Zaczal się foch , że on nie może robić…
- Witam, nie wiem nawet jak zacząć. Mam krytycznie niską samoocenę, jestem zbyt perfekcyjna we wszystkim. Co bym nie robiła zawsze wiem że i tak zrobiłam za mało. Porównuje się ciągle do innych którym jest lepiej w życiu i myślę o tym jaka jestem beznadziejna. Mam wyższe wykształcenie, od września idę…
- Dzień dobry, ile wiedzy pacjenta na temat terapeuty to za dużo wiedzy? Chodzi mi o to kiedy odpowiednia ilościowo i jakościowo wiedza może realnie zaburzyć proces terapeutyczny? Czy jeśli pacjent dowie się np. jakie zainteresowania ma terapeuta, spotka go na mieście w osobistej sytuacji z jego rodziną…
- Dzień dobry, moja ciekawość wzięła górę (i w tym kontekście nie pierwszy raz) i "wystalkowałem" swoją Terapeutkę w internecie. Działo się to krokowo, gdzie każdy kolejny krok prowadził mnie dalej i głębiej. Najpierw znalazłem Jej profil na facebooku, co było oczywiście bardzo łatwe i na tym poprzestałem…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 43 pytań dotyczących: Psychoterapia
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.