dr Rafał Drygalski

Pediatra · Więcej

Łódź 1 adres

Nr PWZ: 1763104

15 opinii

Moje doświadczenie

Usługi i ceny

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Adres

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Wizyty domowe

Ul. Wileńska 41/9, Polesie, Łódź

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

15 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Specjaliści nie mogą płacić za modyfikowanie lub usuwanie opinii. Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • A

    Bezapelacyjnie najlepszy i najbardziej troskliwy lekarz z jakim miałam kontakt. Opinię wystawiam po 10 latach współpracy zatem robię to z pełną świadomością i przekonaniem. Skuteczność i zaangażowanie Doktora, ogromna wiedza, którą chętnie się dzieli, komunikatywność oraz troska o pacjenta to właściwie tylko wierzchołek góry lodowej Jego zalet. Dodam, że czas wizyty jest dostosowany do potrzeb leczenia i pacjenta. Z całego serca polecam!

     • W innym miejscu Inny  • 

  • N

    Chciałabym wyrazić szczerą wdzięczność i uznanie dla Pana doktora za wyjątkową opiekę jaką otoczył trójkę moich dzieci.

    Od rutynowych wizyt kontrolnych po bardziej złożone problemy zdrowotne, Pan doktor zawsze był cierpliwy, dokładny i niesamowicie kompetentny. Jego umiejętność nawiązywania kontaktu z dziećmi sprawiła, że moje dzieci ufają mu, a ja wiem, że zawsze mogę na niego liczyć. Pan doktor był uspokajającym i wspierającym źródłem informacji dla mnie jako rodzica. Poświęca czas na szczegółowe wyjaśnienie przyczyn, obecnego stanu i planowanego przebiegu leczenia.

    Z całego serca polecam doktora każdej rodzinie potrzebującej wykwalifikowanego, współczującego pediatry.

     • Wizyty domowe Inny  • 

  • M

    W środę Doktor był u nas na wizycie domowej
    Dziecko goraczkowalo 6 dzień Pan doktor zapewnił mnie ze to wirus i idą zabki .. nie posłuchał dziecka dokładnie nie obejrzał go dokładnie . Opisałam mu wszystkie objawy (które wskazywały na zapalenie płuc oskrzeli ) mówiłam o pogarszającym się stanie z dnia na dzień mówiłam o bólu brzucha dosłownie wszystko !!! Mówiłam również ze bardzo się martwię i jeśli będzie trzeba zbadać go dokładniej pojadę na sor ! Widział jak mój syn się meczy i z godziny na godzinę było coraz gorzej ale doktor dalej zapewniał ze do niedzieli przejdzie miałam czekać kolejne dni od wtorku gdzie dziecko gorączkowało 6 dzień !Uspokoił mnie na chwile ale następnego dnia jednak nie dawało mi to spać spokojnie pojechałam na sor .. i okazało się na sorze ze szmery było słychać od razu w słuchawce nie trzeba robić rtg ale zrobili i okazało sie zapalenie płuc i oskrzeli .. i akurat w naszym przypadku zęby nie szły .. jestem wdzięczna ze mój instynkt mnie nie zawiod .. doktor skasował 300zl i juz nie odpisał na żadnego SMS .. wszystkie leki które dał były bez recepty i w życiu by mu nie pomogły .. zreszta dał syropy takie same jeśli Chodzi o skład jakie miałam w domu. Lekarz na sorze powiedział ze dobrze ze przyjechałam bo mogło się to skończyć bardzo złe .. ja nie polecam ..

     • W innym miejscu Inny  • 

  • J

    Mój syn okropne problemy z zaparciami, płakał bardzo go to bolało. Ponieważ obecnie mieszkam w 2 miastach w Polsce, jednego pediatrę mam tam gdzie mieszkamy na wciąż (małe miasteczko) ale sprawa nabrała przykrego obrotu, a ja byłam w Łodzi na 2 tygodnie, zadzwoniłam do bardzo polecanego lekarza, oferującego wizyty domowe. Pan przyjechał dopiero po 2 dniach, radząc jednak przez telefon co począć, od zapisywania diety mojej i jego począwszy (karmimy się i rozszerzamy dietę).

    Natomiast wizyta która odbyła się dwa dni później to jakiś koszmar. Pan doktor jest człowiekiem, który podważa każdą inna osobę niż siebie. Jest wyniosły i zupełnie nie empatyczny. Zwrócenie się do matki „a wie pani o głośnym szmerze nad sercem?” nie wiem co miało na celu?
    Oczywiście o nim nie wiedziałam bo nikt wcześniej go nie słyszał. Polecił konkretnego kardiologa w Łodzi, mówić ze znaczna większość nie umie opisywać echa serca, tylko wspomniana Pani doktor z konkretnej przychodni.
    Radził by wykonać to echo jak najszybciej bo „szmer jest tak głośny, ze jak by student na kolokwium go nie usłyszał to by go oblał”.

    Dodatkowo wyrzucił mi ze dziecko ma przerwę pomiędzy mięśniami prostymi brzucha przez gazy. Mij syn jest pogodnym dzieckiem, nigdy nie miał wziętego brzucha, nigdy nie płakał przez niego, nie miał złego humoru przed bąkami i lepszego po.

    Zarzucił nie kompetencje lekarzy w szpitalu w którym rodziłam dziwiąc się ze oceniam szpital na 10 w skali 1 do 10.
    Zarzucił, że lekarze w małym miasteczku nie potrafią diagnozować i leczyć.
    Zarzucił ze oba priobiotyki jakie dawałam są najgorsze na rynku oraz ze zatwardzenia są wynikiem mojego jedzenia czekolady i nie podawania dziecku jabłek.
    Wizyta kosztowała mnie 220 zł, oczywiście paragonu nie otrzymałam.

    Echo serca (w innym miejscu niż polecane) wykazało zupełnie zdrowe serduszko, rzeczywiście ze szmerem ale kardiolog mówiła ze to są normalne szmery, które występują u dużej ilości dzieci, bo serce nadal się rozwija. Skonsultowałam mięśnie brzucha u innego pediatry który otworzył oczy na ta teorie i powiedział że to nie możliwe, żeby gazy w jelitach mogły tak wypchnąć brzuch, który nie ma przepukliny ani żadnych nieprawidłowości.
    Echo 350 zł, konsulatacja 150 zł.
    Pieniądze wydane na zdrowie dziecka nie są ważne ale bądźmy szczerzy - 500 zł to kwota która może być inaczej zagospodarowana w gospodarstwie domowym.
    Sam lęk ondzircko, weekend nad rozmyślaniem czy to ja zrobiłam coś źle, czy dziecko jest chore, czy mój pediatra jest nie kompetentny dało swoje i nie było konieczne ani potrzebne. Jestem poirytowana i zła na ta cała sytuacje i jpodejście pana doktora do pacjenta, szczególnie ze Pan jest bardzo polecany wśród mam.
    Nie polecam

     • Wizyty domowe  • 

  • M

    Pan doktor odwiedził moją półroczną córeczkę, dziecko miało początku katarku, jeszcze niezbyt widoczne i pokasływało, miało też słaby apetyt. Pan doktor stwierdził infekcję wirusową, wskazał nam też, że brak apetytu spowodowany jest ostrym nachodzeniem ząbków. Stosowałam się do zaleceń pana doktora. Niestety dwa dni później wylądowaliśmy z córką w szpitalu przerażeni tym, jak szybko z niewinnych objawów rozpędziła się ostra choroba. Okazało się, że dziecko ma początki zapalenia oskrzeli. Podcxas wizyty pan doktor był lakoniczny i zdawkowy, trudno mi ocenić podejście do dziecka bo potraktował je jak lalkę i nawet się do dziecka nie odezwał. Ponadto jak wspomniałam wezwałam pana doktora do przeziebienia a zadawał mi pytania "ale wie pani, ze ciemiączko ma 3 centymetry?!", albo "bo o szmerze nad serduszkiem to pani wie?!". Nie pofatygował się natomiast wyjaśnić co w związku z tym. Niestety przy cenie 210zl za wizytę nie byłam w stanie wezwać pana doktora po raz kolejny, zresztą nie zrobilabym tego i za niższą cenę po tym jak szybko rozpędziła się choroba przy jego zaleceniach. Dodam jeszcze, że dziecko do dziś nie ząbkuje, a wizyta miała miejsce prawie 2 miesiące temu.

     • Wizyty domowe Przeziębienie  • 

  • M

    Myślałam, że znalazłam dla moich dzieci lekarza idealnego - każda infekcja zażegnana inhalacjami i ACC. Może i te infekcje nie były poważne. Niemniej jednak nawet cena za wizytę 200 zł przy 1 dziecku, 250 zł. przy dwójce dzieci, choć wysoka, wydawała się akceptowalna biorąc pod uwagę zdrowie dzieci i mój spokój. Ale niestety do czasu. Ostatnio, po leczonej przez pana infekcji, dziecko kaszlało nocami. Byłam w kontakcie z lekarzem. Myslałam, że może to kaszel poinfekcyjny, zrobiłam badania na mykoplazmę,chlamydię i krztusiec, lekarz sugerował także alergię. W końcu kolejna wizyta - znów ACC i inhalacje. Po kolejnym tygodniu dziecko czuło się gorzej. Zadzwoniłam do pana lekarza z prośbą o ponowne konsultacje, tymczasem usłyszałam, że może dziecko ma kolejną infekcję wirusową i mam dawać to samo, że może to sprawa 3 migdała i powinnam iść do laryngologa, bo, jak wywnioskowałam, "zwykły" pediatra się takimi rzeczami nie zajmuje, i że pan nie może teraz rozmawiać, bo ma następny telefon. Poszłam zatem czym prędzej do laryngologa, który nic nie wniósł, potem do kolejnego pediatry, a potem do szpitala. U dziecka stwierdzono obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc, zapalenie gardła i krtani i tchawicy. Zapalenie płuc było już słyszalne, ponadto potwierdziły je wyniki badania krwi oraz zdjęcie RTG, choć wiem, że dla pana doktora zdjęcie RTG jest całkowicie niemiarodajne. A jednak. Podsumowując, jestem rozczarowana postępowaniem tego lekarza. Po pierwsze istnieje prawdopodbieństwo, że dziecko chodziło przekaszlany nocami miesiąc z zapaleniem płuc i nie zostało ono rozpoznane. Ale to jest tylko prawdopodbieństwo. Bo przede wszystkim jest mi przykro dlatego, że pan nie chciał się podjąć kontyunacji leczenia, gdy zgłosiłam pogorszenie stanu dziecka. Nie wiem zatem, jak pan doktor sobie radzi w przypadku poważniejszych infekcji. Ocena neutralna, bo pomógł nam 3 razy w przypadku kaszlu.

     • Wizyty domowe  • 

  • P

    Pan Dr był u mojego dwutygodniowego synka. Moje pierwsze dziecko, a ja kompletnie zielona. Wszystko fachowo i spokojnie wytłumaczył , przepisał odpowiednie probiotyki, a ja czuję się spokojniejsza i bardziej świadoma tego, co dolega małemu człowiekowi :)
    Polecam!

     • Wizyty domowe  • 

  • B

    Lekarz z powołania. Dzięki niemu moje dziecko nie brało antybiotyków szczodrze przepisywanych przez lekarzy z rejonu. Rzetelnie informuje o stanie zdrowia dziecka i w uspokajający sposób wyjaśnia rodzicom wszelkie wątpliwości. Olbrzymia wiedza. Polecam. Mama Gabrysia.

     •  • 

  • M

    Podpisuję się pod wszystkimi superlatywami :) !!!
    Doskonały pediatra! Wspaniały człowiek! Wiedza na poziomie światowym.
    Jeśli jestem zmuszona skorzystać z porady innego lekarza, zalewa mnie dosłownie krew na mądrości tych "zakurzonych fartuchów", co to 20 lat nosa nie wystawili z przychodni i przepisują sterty niepotrzebnych leków.
    Drodzy rodzice! Jeśli moja opinia jest w stanie zaważyć na Waszym wyborze to nie żałujcie ani złotówki na poradę u tego pediatry!
    Dziękujemy za wszystko,
    Mama Boryska i Kalinki :))

     •  • 

  • M

    Świetny lekarz i diagnosta. Nie przepisuje niepotrzebnie antybiotyków i nie zasypuje tonami leków - kilkukrotnie nie zalecił podawania antybiotyków mojemu synowi mimo, że przepisywane były przez lekarzy z przychodni i okazywało się, że antybiotyk nie był potrzebny bo były to infekcje wirusowe. Gruntownie bada dziecko, jest rzeczowy, wszystko wyjaśni, jest bardzo na bieżąco z aktualnymi standardami leczenia. Zawsze odbiera tel. lub oddzwania, przyjeżdża o różnych porach dnia. Mimo dosyć wysokiej ceny za wizytę gorąco polecam.

     •  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania